Norwich Terrier - w pytaniach i odpowiedziach

1. Czy dobrze żyją z innymi psami?

Nie widzę pod tym względem żadnych problemów. Julka przybyła do nas jako półroczna suczka - była przede wszystkim bardzo miła. Nie była również zapoznana z hałasem miejskim ( z racji wychowania w zupełnej ciszy wiejskiej ). Jednak dość szybko zapoznała się z otoczeniem i stoponiowo przywykła do pędzących samochodów.
Pierwsze nasze psy, które poznała to cairn Gafa i AST Tobi, który jest psem wybitnie tolerancyjnym i przyjacielskim. Między Julką i Tobim zapanowała wielka przyjaźń - która czasem zadziwia publiczność na wystawach ( siedzą sobie w jednej klatce, Tobi zajmuje się szatą Juleczki, tzn. myje ją ciągle, a ona stara się mu odwzajemnić ). Po kilku dniach pobytu u nas postanowiliśmy zapoznać ją z amstaffkami Brittą i Laylą. Do tego spotkania Julka podeszła nieco ostrożniej, ponieważ dwie suki na swoim terenie niekoniecznie chcą widzieć konkurencję w postaci kolejnej suki. Jednak zdanie przewodnika stada ( to ja ) było decydujące. Jula uznała starszeństwo AST ( uważam, że postąpiła bardzo prawidłowo - wręcz modelowo ) pokazując swą uległość i pozwalająć się dokładnie obwąchać. Ale to tylko kilka pierwszych dni - jednak bardzo ważnych, bo sposób wprowadzenia psa do nowego domu ma oczywisty wpływ na to, co może być dalej.
A dalej jest tak, że Julka czuje się w towarzystwie pozostałych członków psiego stada bardzo swobodnie, biega ze wszytkimi na tyle na ile jej krótkie nóżki pozwalają, jest wesoła ma wspaniały kontakt z innymi psami, nie boi się wystaw ani wielkich samochodów i tym podobnych psich straszydeł. Nie boi się NICZEGO - jest przecież terrierem.

2. Czy posiadają instynkt łowiecki czy myśliwski?

Tak - poluje na spojrzenia ukochanej osoby :))) A tak na serio - nie zaobserwowałam. ( może ślimaczek lub żabka ;)

3. Czy mają skłonności do ucieczek?

Pytania 2 i 3 można połączyć i dać wspólną odpowiedź: nie wykazuje się instynktem łowieckim ani skłonnością do ucieczek z podstawowego powodu. Tym powodem jest dla norwicha konieczność przebywania jak najbliżej swojej jedynej ukochanej osoby, którą sobie wybrał. W tym przejawia się jego terrierzy charakter - upór. To norwich decyduje kogo pokoch tak bezwzgędnie i na zawsze, że jego spojrzenie potrafi człowieka przygwoździć i mówi: "nie odchodź - przecież Cię kocham całym swoim ciałkiem, aż drżę z przejęcia. Zostań - nigdzie się beze mnie nie ruszaj, bo jak nie - to i tak wszędzie pójde za Tobą - bo Cię kocham.!"
Ostatnio, gdy Julka miała ruję w ciągo tych liku dni miała poważniejszą ochotę na pogadanie z obcymi psami sam na sam.

4. Jakie są z usposobienia?

Są łagodne, kochające, wierne, radosne, troszkę szalone z wielkiej radości, maleńkie, uroczo kosmate, uparte - są terrierami.
Są i d e a l n e !

5. Jaki mają temperament?

To pieski, które mozna z łatwością oponować od strony fizycznej. Lubią sobie poszaleć, ale krótkim zrywami. Potarmoszą się z cairnami. Będą kopać malutkie dołki, w których będą polegiwać obserwując bacznie otoczenie i ukochaną osobę. Jednak czasami wstępuje w nie malutki kosmaty diabełek :)) i norwichek potrafi zaprzeć wszystki łapkami, by pokazać, że jeszcze nie chce wracać do domu, lub że nie wyjdzie na siku z Pannem tylko z Panią.
Jednak, kiedy wszystko idzie po myśli norwichka, to jest on wtedy niezwykle szczęśliwy, co okazuje głośnym sapaniem, komicznymi odgłosami ( brzmiącymi jak: IFF, IFF ! ), wybieganiem do przodu, tańcem na dwóch łapkach, roześmiaymi oczkami.

6. Czy trudno je wychowac?

Moim zdaniem - nie jeśli się zwróci baczną uwagę na potrzeby norwicha.
Ja nie małam problemów - jak zresztą wynika z całej wypowiedzi. Mam wrażenie, że Julka jest z nami szczęśliwa. Jest też do chwili obecnej okazem zdrowia.